Forum żeglarskie
https://forum.zegluj.net/

Mini Transat 650
https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=57&t=35067
Strona 1 z 1

Autor:  Catz [ 27 wrz 2025, o 20:35 ]
Tytuł:  Mini Transat 650

Troche o nieudanym poczatku regat bedacych kolebka pomyslow i talentow:
https://voilesetvoiliers.ouest-france.f ... VHjiQ.11.1
Catz

Autor:  myszek [ 15 paź 2025, o 12:05 ]
Tytuł:  Re: Mini Transat 650

Catz napisał(a):
Troche o nieudanym poczatku regat bedacych kolebka pomyslow i talentow:


Może i początek nieudany, ale obserwacje bardzo ciekawe.
Dotyczą oczywiście dwu pierwszych zawodników, którzy znaleźli się w przodzie poza zasięgiem huraganu i nie schronili się w Portugalii tylko zrobili sobie ewidentnie prywatny wyścig na Kanary.

Po pierwsze i najważniejsze: wreszcie, po latach doświadczeń, mamy wyraźną przewagę Benoit Marie i skrzydlatego Nicomatica. Wcześniej wygrał Mini Fastnet oraz osiągnął prędkość 31 węzłów. Według moich obliczeń to szczyt tego, co da się wyciągnąć z wodolotu o tych parametrach. Czyli w naturze zrobił coś, co dotychczas było możliwe tylko teoretycznie w idealnych warunkach.

Tym razem jego szczytowa prędkość wyniosła 18.8 węzła, tuż przed metą.
Miał wtedy wiatr 17.5 węzła idealnie z połówki. Znowu: moje obliczenia pokazują, że teoretycznie na płaskiej wodzie można nieco szybciej, ale on miał półtorametrową falę z dziobu. Wyobrażacie sobie 19 węzłów na 6.5-metrowej łódce przy półtorametrowej fali od dziobu? Ja z trudem...

W każdym razie wygląda na to, że w klasie Mini po prawie 10 latach raczej nieśmiałych prób skrzydła zaczęły naprawdę pomagać (wcześniej w najlepszym razie nie przeszkadzały). Nicomatic naprawdę jest szybszy od wszystkiego innego w swojej klasie.

Po drugie i też bardzo ważne: Alexandre Demange na zupełnie konwencjonalnym "pustaku" wcale za bardzo nie odstawał. Trzymał się za rufą lidera w mniej więcej stałej odległości. Nie zagrażał mu, ale i nie tracił za bardzo, z wyjątkiem samego finiszu. Ostatecznie dotarł do mety ledwie kilkanaście godzin po pierwszym.

Co ciekawe, jak się popatrzy na podawane prędkości, to Benoit miał 11-13 węzłów a w tym czasie Alexandre 9-10, a mimo to trzymał się na pozycji. Ewidentnie, prędkości chwilowe miał gorsze, ale średnią bardzo zbliżoną.
Ogólna średnia prędkość na tym etapie to niecałe 8 węzłów Benoit i około 7.5 węzła Alexandre. W porównaniu z chwilowymi, bardzo umiarkowanie.

Zatem skrzydła owszem, na dłuższą metę pomagają, ale tylko trochę.
Chwilami muszą też odrobinę przeszkadzać. Warto walczyć nie tyle o maksymalne osiągi, bo te już zostały uzyskane, ale o ich utrzymanie przez dłuższy czas. Nicomatic to duży krok w tym kierunku, ale jeszcze nie koniec (r)ewolucji.

Bardzo jestem ciekaw, co będzie na drugim etapie regat. Pełny Atlantyk to bardziej stabilne warunki, prawdopodobnie można stabilniej polatać. Z drugiej strony, trasa bardziej z wiatrem jest trochę mniej korzystna dla wodolotów. Z trzeciej strony, wszystko może się zdarzyć...

pozdrowienia

krzys

Autor:  Catz [ 25 paź 2025, o 19:57 ]
Tytuł:  Re: Mini Transat 650

myszek napisał(a):
Bardzo jestem ciekaw, co będzie na drugim etapie regat.

Wlasnie sie zaczyna: start byl o 14-ej.
https://www.minitransat.fr/
Catz

Autor:  myszek [ 8 lis 2025, o 12:48 ]
Tytuł:  Re: Mini Transat 650

Pierwsi dwaj dopłynęli. W zaskakującej kolejności - wszystko rozstrzygnęło się w ciągu ostatnich godzin. Niesamowite...

pozdrowienia

krzys

Autor:  Marian Strzelecki [ 10 lis 2025, o 20:56 ]
Tytuł:  Re: Mini Transat 650

Coś więcej?

Bo nie mam czasu śledzić...

Autor:  myszek [ 11 lis 2025, o 09:35 ]
Tytuł:  Re: Mini Transat 650

Marian Strzelecki napisał(a):
Coś więcej?

Bo nie mam czasu śledzić...


https://minitransat.geovoile.com/2025/v ... mbed&leg=2

Na dole jest suwak, którym możesz cofnąć czas ;) i w kilka sekund prześledzić cały przebieg etapu.

W skrócie:
Benoit na skrzydlatym Nicomatic z początku wpakował się we flautę, chcąc za bardzo zbliżyć się do ortodromy, ale potem wypruł do przodu, osiągając fantastyczne prędkości chwilowe - rzędu 15 węzłów przy tychże 15 prędkości wiatru (fajnie im wiało w tym roku swoją drogą).

Po piętach deptał mu Mathis Bourgnon na całkiem konwencjonalnym pustaku Assomast. Alexandre Demange płynął tym razem na trzeciej pozycji z nieco większą stratą, obaj osiągali prędkości chwilowe znacznie mniejsze, chociaż średnią porównywalną do lidera.

Wydawało się, że na silniejszym wietrze pod koniec trasy Benoit przyśpieszy jak na finiszu poprzedniego etapu i wygra z dużą przewagą. Tymczasem raczej zwalniał, zwłaszcza w nocy. Albo coś mu się psuło w łódce i bał się forsować, albo - co bardziej prawdopodobne - latanie jest męczące i nie wyrobił kondycyjnie.

W ciągu ostatniej nocy Mathis wyprzedził go i wygrał wyścig z przewagą około 3 godzin. Następne 3 godziny później dotarł do mety Alexandre, potem następni w podobnych odstępach. Pierwszy seryjny był na mecie w niewiele ponad dobę później. W tej chwili dopłynęła już ponad połowa zawodników.

pozdrowienia

krzys

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/